piątek, 24 października 2014

Od Amber do ...

Szłam sobie jakąś ścieżką. Otaczał mnie zbyt szalony, kolorowy, głośny i rozbrykany świat. Nienawidzę go, nie tak sobie to wszystko wyobrażałam! Gdzie jest moje stare życie!? Z daleka widać był, że nie mam humoru i lepiej się do mnie nie zbliżać. Myślami wróciłam na chwilę do porannej rozmowy z alfą, nie rozumiem jej nienaturalnej radości. Siadłam sobie pod jakimś drzewem, ale usłyszałam:
- To moje miejsce! - głos dobiegał zza drugiej strony. Jednak nie przejmując się tym rozłożyłam się bezczelnie w tym miejscu, nie zamierzając ustąpić.

Jakiś ktoś ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz